Przystanki autobusowe w Polsce

Ciemno na przystankach MPK w Rzeszowie

Komórka, zapalniczka albo latarka może być potrzebna, by po zmroku sprawdzić rozkład jazdy na rzeszowskich przystankach. „Musi być straszna bieda w Rzeszowie, że Ferenca nie stać na żarówki” – uważa mieszkaniec Rzeszowa.

„Ostatnimi czasy dużo dzieje się w komunikacji publicznej w Rzeszowie. Są pozytywne informacje o tym, że będą nowe autobusy, nowe przystanki, a także nowe wzory tabliczek z rozkładami jazdy. Ta ostatnia sprawa to moim zdaniem wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo obecne tabliczki nie są złe. Są także złe informacje – głównie dotyczące podwyżek cen biletów. Do tych spraw złych dorzuciłbym jeszcze jedną. Chodzi mi o drobną rzecz, z którą od lat Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, a dziś Zarząd Transportu Miejskiego, nie może sobie poradzić. Chodzi o podświetlanie tablic z rozkładami jazdy.

Mamy już jesień, ciemno robi się coraz szybciej. Człowiek przychodzi na przystanek i żeby sprawdzić, o której przyjedzie autobus (o ile w ogóle przyjedzie, bo i takie sytuacje się zdarzają), musi korzystać z rozmaitych urządzeń: latarki, zapalniczki, zapałek, telefonu komórkowego.

Może urzędnicy w końcu zlitowaliby się i zamontowali oświetlenie tych tablic? Koszt niewielki, a pasażerom bardzo to pomoże i same przystanki autobusowe będą wyglądać bardziej okazale.

 

 

 

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*