Przystanki autobusowe w Polsce

Wiaty przystankowe w nowej obywatelskiej odsłonie.

Przystanki autobusowe nie od dziś są bardzo ważnym elementem infrastruktury miast i gmin. Dlatego, też nie rzadko ich wygląd nie jest osobom z nich korzystających obojętny. Pojawia się w związku z tym coraz więcej inicjatyw obywatelskich, dzięki którym wiaty przystankowe zyskują nowe oblicze. Cele są różne od funkcji kulturalnych po walkę z wandalizmem. Oto dwa wybrane przykłady.

Od kilku lat w Poznania realizowana jest z sukcesem inicjatywa mająca na celu aktywizacje młodzieży, przeciwdziałanie aktom wandalizmu, a jednocześnie uwrażliwienie na dbałość o estetykę tego typu elementów małej architektury. W akcji „Przystanek jak malowany” tym razem młodzież malowała przystanki w obrazy związane z przypadającą w tym roku okrągłą rocznicą Chrztu Polski.

Inny przykład pochodzi z miejscowości Żółte gdzie pracownicy tamtejszego Ośrodka Kultury w Drawsku Pomorskim zmienili wizerunek przystanku. Stalowa konstrukcja obudowana została w estetyczne drewniane elementy, ozdobne donice oraz tablice informacyjną, dzięki czemu zyskała indywidualny charakter. Co ciekawe podczas najbliższych obchodów jarmarku średniowiecznego w tej gminie wiata będzie punktem informacyjnym oraz biurem organizacyjnym. Oryginalne, ale też ciekawe podejście warte wielu ciepłych słów Brawo!

Źródło fot: radio.koszalin.pl

Przytulny przystanek autobusowy

Przystanek autobusowy to jeden z najpopularniejszych elementów małej architektury na świecie. Może przyjmować różne formy oraz wygląd. Jego design, który nie powinien wypaczać coraz szerszej i innowacyjnej funkcjonalności staje się coraz ważniejszy. W Białymstoku na jeden dzień pojawiła sie za to inna i bardzo wyjątkowa, bo  przytulna wiata…

Czym wyróżniał się ten wyjątkowy przystanek autobusowy? Była kanapa, szafa, fotel, książki, płyty do wypożyczenia, firanki. Po prostu domowy klimat. Pomysł ciekawy i z pewnością jako odmiana przypadłby na stałe wszystkim do gustu.

Ciekawe tylko, czy nie znaleźli by się fanatycy tego miejsca w postaci bezdomnych, którzy po prostu by tam mogli dzięki sprzyjającym teraz temperaturom smacznie spać. Nie jest to poza tym pierwszy taki przystanek autobusowy, bo zdecydowana palmę pierwszeństwa ma wiata przystankowa we wsi Kruszka, która jest perełka i to bez primaaprilisu tamtejszej społeczności i wygląda po prostu bajkowo.

Przystanki autobusowe vs. Internet.

Nowoczesne przystanki autobusowe idą z duchem czasu. Teraz spotkać można wiaty nie tylko z dostępem do Internetu poprzez bezprzewodową sieć WiFI. Na nowych warszawskich przystankach jest też dostępna technologia NFC, a gabloty reklamowe na masową skalę uzbrajane są natomiast w kody QR. To nie koniec.

Wiaty autobusowe są też doposażone w ekrany informujące o aktualnym czasie przyjazdu autobusów. Monitoring wiat mający na celu zapobieganie oraz skuteczne ewentualne wychwycenie sprawców aktów wandalizmu funkcjonuje nie rzadko dzięki sieci szerokopasmowego Internetu. W ten oto sposób wiaty autobusowe w dzisiejszych czasach korzystają z dobrodziejstw Internetu dla wygody pasażerów.

Problemowe nowe wiaty przystankowe pod Wawelem

Największe miasta w Polsce wymieniają swoje przystanki. O nowych wiatach autobusowych w Warszawie i negatywnych opiniach mieszkańców napisano już naprawdę wiele. Jak się jednak okazuje w Krakowie również dzięki znanej firmie reklamowej w podobny sposób wymieniane będą wiaty przystankowe. Można by pomyśleć, ze nauczą się pod Wawelem na doświadczeniach stolicy.

Ponad to w Krakowie mają swój charakterystyczny model przystanków komunikacji miejskiej, który bardzo dobrze jest oceniany przez mieszkańców. Niestety nowe wiaty, choć podobne do poprzednich to jednak unowocześnione, a przez to wyższe okazują się być przewiewne, przez co zamiast chronić np. przed wiatrem serwują go oczkującym pasażerom w nadmiarze. Kolor również nie przypadł krakowianom do gustu. Czy ten błąd zostanie dostrzeżony i w porę naprawiony czas pokaże? Na szczepcie Kraków w ramach zawartej współpracy nie wymienia wiat na raz tylko będzie to czynił systematycznie, co roku.

Prawie jak w Dubaju. Uruchomiono pierwsze dwa podgrzewane przystanki autobusowe w Rzeszowie.

Wreszcie są. Nowe wiaty przystankowe w Rzeszowie. Przystanków z Dubaju nie przypominają, ale… podobna funkcjonalność została zachowana. Choć początkowo tamtejszy magistrat narzekał, ze tego typu wiaty są zbyt drogie, zdanie zmienił i oto są nowe i według urzędników najnowocześniejsze przystanki autobusowe w Polsce. Co w nich zatem takiego wyjątkowego?

Z pewnością cena, bo bagatela prawie 80 tyś zł za jeden to kwota nie mała. Choć przy wiatach z Kielc wydaje się być niska, tak przy standardowej cenie przystanku oscylującej w granicach ok. 8 tyś zł jest już zawrotna. Co zatem otrzymaliśmy? Na pierwszy rzut oka widać, iż ich design jest naprawdę nowoczesny i mogą się podobać. To jednak nie wszystko. Nowe dwa przystanki w Rzeszowie są zabudowane z czterech stron.

Źródło: radiovia.com.pl

Wszystko po to by nie uciekało ciepło, które dostarczają promienniki na suficie, podgrzewane ławki oraz podłoga z matami grzewczymi. W lato wiaty będą natomiast klimatyzowane. Zasilane są częściowo za pomocą paneli słonecznych umieszczonych na dachu przystanków. Nowe, komfortowe wiaty zamontowane zostały na przystankach najczęściej uczęszczanych przez rzeszowian.

Ciepełko ma być uruchamiane przy temperaturze poniżej -2 stopni Celsjusza. Urzędnicy zapowiadają, że jeśli pomysł wypali, kolejne wiaty tego typu pojawia się już w przyszłym roku. Choć cena nie zachęca tego typu wiaty zapewniają z pewnością spory komfort dla pasażerów komunikacji miejskiej, którym takie wiaty na pewno przypadną do gustu. Czy pojawia się natomiast w innych miastach, czas pokaże.

Przystanki autobusowe z klimatem

Przystanek autobusowy to wyjątkowe miejsce. Czasami spędzamy na nim sporo czasu w oczekiwaniu na przyjazd naszego autobusu. I tak dzień w dzień…, Dlatego też wiele miast i gmin oraz firm reklamowych sięga po różnego typu pomysły byśmy się nie nudzili. Najpopularniejsze bezsprzecznie są gabloty wyświetlające reklamy lub ogłoszenia. Tutaj jednak technologia pozwala już nawet na to by były one interaktywne, a nawet multimedialne jak w Krakowie dzięki czasu możemy na ich powierzchni zagrać np. w umilającą oczekiwanie grę.

Zupełnie w inną stronę poszły władze Grudziądza. Tam przystanki autobusowe zostały profesjonalnie pomalowane grafitti. Każdy jest inny i przedstawia inny obraz, scenkę lub bohatera kreskówek.

Z pewnością taki klimat na pewno się udziela, tak jak we wsi Kruszka (powiat złotowski) gdzie pomysł był zupełnie inny. Przystanek autobusowy jest tam jak dom. Znajdziemy tutaj firanki, obrazki, lustro, kwiaty w doniczce oraz zegar. Przystanek, co ważne powstał dzięki wysiłkom mieszkańców, a teraz jest ich dumą i chwałą, bo też za jego sprawą o wsi usłyszała cała Polska. Jak widać na brak ciekawych pomysłów na aranżacje przystanków autobusowych narzekać nie możemy.

Dubaj, innowacje i piękne wiat przystankowych wizualizacje

Rzeszów to niewątpliwie piękne miasto z dużymi aspiracjami. Takie też miały być tam nowe wiaty przystankowe. Początkowo nawet zamknięte i klimatyzowane. Rzeczywistość i finanse jednak zweryfikowaly wszystko. Stanęły finalnie bądź, co bądź nieogrzewane, a podgrzewane przystanki autobusowe w mało innowacyjnym kształcie. Czy są ładne kwestia gustu, bo nawet po wypowiedziach mieszkańców widać, że rozbudzone oczekiwania troszkę minęły się z tym co zostało zrealizowane.

Co ciekawe nie trzeba było długo czekać, by taki sam przykład w naszym kraju znaleźć. Podobna sytuacja zdarzyła się w Kielcach gdzie również były efektowne wizualizacje nowych przystanków, lecz tutaj wybranych w drodze konkursu. W mieście tym wreszcie wiaty przystankowe stanęły, lecz choć są nowoczesne to jednak również nie tak wyjątkowe jak zapowiadano. Chyba, że to kryterium miała spełniać kwota, za którą jeden przystanek autobusowy wraz z towarzyszącą infrastrukturą wokół kosztował, ok. 400 000tys zł. Czy nie lepiej zatem mniej kombinować? Innowacje i forma tak, ale na miarę potrzeb i oczekiwań.

Rzeszów będzie miał nowe wiaty przystankowe

Wiele razy wspominany był na łamach strony temat Rzeszowa, a to z powodu głównie bardzo różnorodnych i momentami kosmicznych pomysłów na tamtejsze przystanki. Sprawa jednak troszkę zbliżyła się do ziemskich pomysłów i jest jej finał oraz kompromis. Tamtejszy ZTM rozstrzygnął przetarg na wiaty przystankowe. Będą one wykonane głównie ze szkła i metalu. W środku znajdą się zapowiadane elektroniczne tablice informacyjne, biletomaty oraz… wybrane innowacyjne pomysły przesłane przez internatów. Ciekawe tylko które…

Fot. pochodzi z platformy Dobre Pomysły.
Projekt Zaplanuj wyposażenie dla nowych przystanków w Rzeszowie

Tak samo interesująco zapowiadają się wiaty przystankowe w Płocku. Ma ich być 20. Mają być wyposażone w elektroniczne tablice informujące o kursowaniu autobusów oraz przycisk alarmu do sygnalizowania zagrożenia przez oczekujących na autobus mieszkańców. Widać po tych dwóch przykładach, że miasta coraz śmielej patrzą na innowacyjne pomysły w zakresie tego typu infrastruktury. W końcu nie tylko Barcelona i Dubaj potrafią.

Rzeszowskich wiat przystankowych poszukiwanie c.d.

Rzeszów jest bardzo ciekawym miastem. Nie tylko, dlatego, ze dużo się tam zmieniło przez ostanie lata naprawdę na pozytyw, bo to nie ulega wątpliwości, ale dlatego też, bo w mieście tym trwają poszukiwania… idealnej wiaty przystankowej. Na razie wiadomo, jaki będzie bilet elektroniczny i tablice elektroniczne, a nawet są już prototypy owych wiat. Czy jednak będą zrealizowane trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bowiem pomysł, aby Rzeszów wyróżniał się nowoczesnymi i komfortowymi wiatami już od lat był w mediach poruszany.

Początkowo miały to być nowoczesne, designerskie przystanki, lecz projekt upadł. Następnie wiaty klimatyzowane niczym te, które możemy spotkać w… Dubaju, bo tam takie podpatrzył Prezydent Rzeszowa. Gdy jednak i tutaj koszty okazały się wysokie stwierdzono, że trzeba troszkę obniżyć wymagania. I tak niebawem maja stanąć pierwsze troszkę mniej nowoczesne wiaty przystankowe, ale za to na ich kształt i funkcjonalność mogą mieć wpływ sami mieszkańcy.

W ubiegłym tygodniu pokazano przykładowe prototypy wiat i entuzjazmu patrząc po komentarzach w Internecie brak. Czy zatem te długie poszukiwania zostaną zakończone sukcesem? Czas pokaże. Jeszcze dwa miesiące, bo do września można zgłaszać swoje pomysły, co do owych przystanków i ich wyposażenia. Oby tylko z „dużej chmury nie był mały deszcz” i efekt okazał się wart tych poszukiwań, których koszt ponoszą oczywiście mieszkańcy. Trzymajmy, zatem kciuki za rozsądek oraz dobry gust rzeszowskich urzędników, którym z pewnością pomysłowości i kreatywności nie brakuje.

Wiaty przystankowe powodem tłoku!

Przystanek tramwajowy przy dworcu PKP Gdańsk Główny od dawna jest znany w tym mieście jako najbardziej zatłoczony. W szczycie komunikacyjnym ludzie wprost muszą się gimnastykować, aby dotrzeć do tramwaju. Czym jest to spowodowane i czy da się to zmienić/ Miasto sprawę zna, ale jak zawsze nie jest to takie szybkie i proste jakbyśmy wszyscy tego chcieli.

Jak się okazuje za cały problem odpowiadają… wiaty przystankowe. Tak, a to, dlatego, że stoją tam dwie, przez co przy szybkim przemieszczaniu się staja się naturalnymi barierami. Dodatkowym elementem jest na tym przystanku jeszcze automat biletowy. Wiaty są, krótkie, bo po 4 m, a mogłyby zdaniem mieszkańców być zamienione na jedną, długą, taką ok. 15 m. jak na przystanku Jaśkowa Dolina. Wiata byłaby pozbawiona ścianek bocznych i połączona dlugim dachem.

Rozwiązanie to wyeliminowałoby konieczność ich omijania w tłoku, a też więcej osób mogłoby pod taką jedną wiatą oczekiwać na tramwaj. Miasto realnie rozważa taką możliwość, jednak musi poczekać na zakończenie dzierżawy powierzchni reklamowych na obecnych przystankach, bo dopiero wtedy będzie mogło cos w tej sprawie zrobić. I tak znów pozostaje pasażerom po prostu czekać. Oby tylko do tego czasu w tym newralgicznym miejscu w pośpiechu ludzkim nic złego się nie zdarzyło.