Przystanki autobusowe w Polsce

Przystanek autobusowy kilkanaście metrów od wiaty

W Polsce dochodzi do wielu paradoksów, często związanych z przepisami nieadekwatnymi do rzeczywistości i sytuacji, jakie przysparza życie. Nie inaczej było w Ostrowcu Świętokrzyskim gdzie wiata przystankowa po remoncie ulicy Polnej znalazła się kilkanaście metrów od miejsca gdzie zatrzymują się autobusy.

Wszystko, dlatego, że teren przy przystanku na osiedlu Ogrody należy do lokalnej wspólnoty mieszkaniowej, a ta by go wydzierżawić starostwu musi naliczyć minimalna oplute. Sęk w tym, ze nie ma przepisów by Starostwo taką opłatę mogło uiścić pomimo, ze wynosi ona tylko 43 złote za rok. Wiata stanęła więc kilkanście metrów dalej na terenie gdzie Starostwo mogło ja bezpłatnie umieścić.

Na szczęście dla pasażerów były radny z tamtego miasta wziął sprawy w swoje ręce, opłacił za rok dzierżawę i zlecił robotnikom przestawienie wiaty. Daje jednocześnie ten rok dla urzędników i współnoty, aby w tej paradoksalnej sprawie dotyczącej przystanku autobusowego po prostu logicznie się porozumieli.

Stylizowane przystanki autobusowe coraz popularniejsze

4Po wieloletnim okresie, podczas, którego wiaty przystankowe w wielu miastach nie różniły się w zasadzie od siebie nadszedł czas, gdy samorządowcy zaczęli patrzeć na ten element małej architektury bardziej indywidualnie. W okolicach starówek, zabytków, parków na razie większych miast zaczynają pojawiać się dopasowane do otoczenia stylizowane przystanki autobusowe lub tramwajowe. 27Przykładów daleko nie trzeba szukać: ścisłe centrum Krakowa, Łodzi, a ostatnio nawet i Gliwice. Wiaty przystankowe tego typu zwane często również secesyjne charakteryzują się zdobnymi detalami, którymi wykończone są zarówno elementy ścianek, ławka jak i daszek przystanku. Kształtem nawiązują do dawnych przystanków, a i pomysły czerpane są z historycznych stylów architektonicznych.

Fot ZIKIT

Czy tego typu przystanki autobusowe, tramwajowe powinny się pojawiać? Zdecydowanie tak, gdyż o wiele lepiej wpisują się w otoczenie. Oczywistym jest przecież, że do ścisłego centrum miasta lub pod zabytkowe obiekty docierać powinna komunikacja miejska, a nowoczesna wiata nie będzie tam pasowała. Jednocześnie tego typu wiaty secesyjne związane są dwoma innymi kwestiami. Cena, która jest wyższa od standardowego seryjnego typu przystanku i tutaj warto by wybrać taką wiatę secesyjną, która jest zrównoważona pod tym kątem, a jednocześnie wandaloodpornością. Zbyt duża liczba detali kosztownych do wykonania powoduje większe koszty przy ewentualnej naprawie przystanku na skutek działalności chuliganów. Miejmy jednak nadzieje, że ten trend sytuowania stylizowanych przystanków się utrzyma, bo to po prostu nam się podoba.